Strona główna  - Gajówka Mikołaja w Łopusznej  - Co się wydarzyło w Gajówce  - 2011 rok
2011 rok

Notatki Gajowego, czyli o wydarzeniach w Gajówce Mikołaja w 2011 roku.

W „nowej” historii Gajówki rok 2011 był pierwszym, w którym osada była regularnie otwarta dla odwiedzających począwszy od 30 kwietnia, aż do 15 października. W maju, czerwcu oraz we wrześniu i październiku dniami otwartymi Gajówki były piątki i soboty a w miesiącach wakacyjnych - piątki, soboty i niedziele. W tym czasie naszą historyczną osadę leśną odwiedziło łącznie około 1050 osób. Gośćmi Gajówki byli turyści indywidualni oraz grupy dzieci, młodzieży i dorosłych uczestniczących w wycieczkach prowadzonych przez pracowników GPN.

Wiosenny powiew otwiera drzwi Gajówki.
14 maja…
„Witamy wiosnę na gorczańskich ścieżkach” - wycieczka otwarta dla wszystkich chętnych. Dzień był piękny - słoneczny i ciepły. Na nasze zaproszenie odpowiedziały dwie grupy młodzieży – z gimnazjum w Niedźwiedziu oraz Koło Turystyczne ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Nowym Targu. Podczas radosnego wędrowania ścieżką „Z Łopusznej na Jankówki” obserwowaliśmy wiosenne kwiaty w lesie i na polanach, przyglądaliśmy się podwodnemu życiu małych mieszkańców „bajorka” na Biedowej Młace. Największy zachwyt u młodych turystów wzbudził samczyk traszki górskiej w pięknej, niebieskiej szacie godowej.

28 maja …
„Przygody na ścieżkach przyrody …”, czyli terenowe warsztaty dla nauczycieli. Ich celem było zaprezentowanie naszej oferty edukacyjnej przygotowanej specjalnie dla Łopusznej. Ci, którzy mimo niesprzyjającej aury dotarli do Gajówki, mieli możliwość poznania niezwykłej atmosfery historycznej osady leśnej oraz dokonać interesujących obserwacji przyrodniczych. W potoku, tuż przy Gajówce oglądaliśmy przez lupę larwy jętek i widelnic, wyglądające jak miniaturowe „raczki” oraz larwy chruścików w „domkach”. Zadziwiło nas, że te małe, wątłe stworzenia są tak doskonale przystosowane do życia w rwącej, górskiej wodzie. Mieliśmy sporo szczęścia, bo jak na zamówienie przyleciały do nas dorosłe uskrzydlone formy tychże owadów. Zupełnie jakby chciały się zaprezentować! Po krótkich obserwacjach powędrowaliśmy w górę potoku, by w niewielkiej odległości od Gajówki oglądać gniazdo pluszcza, misternie uwite na półce skalnej. Przez chwilę pokazał nam się właściciel gniazda, a wkrótce po nim kolejny skrzydlaty mieszkaniec doliny – pliszka górska. Wyposażeni w lornetki mogliśmy zobaczyć szczegóły wyglądau obu ptaków. Podczas dalszej wędrówki nasłuchiwaliśmy wiosennych świergotów sikory sosnówki, pierwiosnka i zięby.
Tego samego dnia w Gajówce gościła również grupa przewodników beskidzkich, dla których zorganizowano doroczne szkolenie. Wiodącym tematem były wydarzenia z czasów II wojny światowej na terenie Gorców. Przewodnicy, mimo deszczu, powędrowali śladami partyzantów. Po powrocie do Gajówki mogli się wysuszyć i ogrzać przy ciepłym piecu – zupełnie jak za dawnych czasów, gdy Mikołaj Kostkin udzielał schronienia partyzantom!

Lato, wakacje – czas wędrowania …
Dla osób, które chciały spędzić letni wakacyjny dzień na gorczańskim szlaku i poznać bliżej przyrodę GPN, zorganizowaliśmy dwie otwarte wycieczki przyrodnicze, w których uczestniczyły grupy rodzinne.

9 lipca…
Z lupami i lornetkami powędrowaliśmy ścieżką edukacyjną „Z Łopusznej na Jankówki” by obserwować życie w wodzie, na łące i w lesie. Najmłodszy uczestnik miał zaledwie 4 lata, ale zadziwił wszystkich trafnymi komentarzami przyrodniczymi. W oczku wodnym na Biedowej Młace podglądaliśmy codzienne życie płazów i wodnych chrząszczy. Pod polaną Wysznia zatrzymaliśmy się przy tajemniczej  wychodni skalnej ukrytej w lesie. Na polanie Jankówki „wyruszyliśmy w mikrokosmos” pochylając się nad światem owadów i pajęczaków żyjących wśród łąkowej roślinności. Wędrówkę zakończyliśmy w Gajówce.

20 siepnia…
Wędrówka „Partyzancką ścieżką na Turbacz” przybliżyła nam ślady historii z czasów II wojny światowej.  Po mozolnym podejściu chwila odpoczynku na Bukowinie Waksmundzkiej i piękny widok na dolinę Łopusznej, potem odwiedziny w Kaplicy Papieskiej i wreszcie posiłek w schronisku pod Turbaczem. Następnie Kiczora, Zielenica, Jankówki…. Piękna pogoda i widoki sprawiły, że na każdej polanie chciało się dłużej zatrzymać i nasycić krajobrazem. Dlatego wycieczka trwała znacznie dłużej niż przewidywaliśmy. Do Gajówki wróciliśmy dopiero ok. godz. 18-tej.

Wokół Gajówki toczy się codzienne życie przyrody …
Otwarte dni w Gajówce, czyli dyżury edukacyjne, przyniosły również nam, pracownikom GPN, wiele interesujących obserwacji przyrodniczych. W bezpośrednim otoczeniu Gajówki toczy się bowiem intensywne życie mieszkańców gorczańskiej puszczy. Wielokrotnie mieliśmy okazję zobaczyć bociana czarnego żerującego w potoku, tuż przy moście prowadzącym do osady. Pluszcz, który założył gniazdo na niewielkiej półce skalnej powyżej mostu, wychował dwa młode. Widzieliśmy jak „ptasi rodzice” pracowicie zbierali pożywienie dla swoich „dzieci”. Obserwowaliśmy, jak młode ptaki rozpoczęły naukę samodzielnego życia - zażywanie pierwszych kąpieli w potoku i próby chwytania latających nad wodą owadów. Stałym sąsiadem Gajówki, przez całą wiosnę i lato, była też pliszka górska, często siadająca na poręczy mostu. Nie tylko sąsiedztwo, ale nawet zabudowania osady okazały się atrakcyjne dla pewnych małych mieszkańców lasu. Do Gajówki wprowadziła się rodzina popielic, która wieczorami i w nocy harcowała wewnątrz drewnianych ścian. W ciągu dnia popielice były widywane również w drewutni.  Widać, że Gajówka to szczególne miejsce spotkań człowieka i przyrody.

Jesienne klimaty …
16 września …
W Gajówce zapanowała dziwnie tajemnicza atmosfera. Pani Maria Brylak–Załuska, etnograf z Parku Etnograficznego w Nowym Sączu wprowadziła nas w magiczny świat dawnych wierzeń i przesądów, opowiadając „O tym co straszyło naszych pradziadków …”. Niezwykłym opowieściom przysłuchiwała się grupa młodzieży z gimnazjum w Łopusznej, odkrywając jak duże znaczenie w zwyczajach dawnych górali odgrywali Płanetnicy, Utopce i Dziwożony i inne istoty z zaświatów. By osobiście tego doświadczyć uczestnicy warsztatów etnograficznych wykonali samodzielnie tradycyjne lalki z gałganków, które miały symblizować i odstraszać Dziwożony wkradające się do domów.

17 września…
U progu jesieni, która barwi gorczańskie lasy, odbyło się nastrojowe spotkanie z cyklu „Z poezją ku jesieni …” Naszym gościem był pan Krzysztof  Kokot, mgr farmacji i poeta, mieszkaniec Nowego Targu. Przy blasku świec wprowadził nas w świat swoich wierszy, tych bardzo refleksyjnych i tych pełnych humoru. Pan Krzysztof zaznajomił nas również z tajnikami poezji haiku, zwanej „poezją pór roku”, która zwykle w trzech tylko wersach zatrzymuje niezwykłość chwili ...

7 października …
Naszym gościem jest pan Marek Majerczak - pracownik Pienińskiego Parku Narodowego, który przybył do Gajówki by opowiedzieć o swojej niezwykłej podróży, którą zatytułował „Na dalekiej północy - obrazki skandynawskie”. Młodzież Zespołu Szkół w Łopusznej przybyła licznie na spotkanie mimo ulewnego deszczu. Wesoły płomień w piecu i „gadające” ściany Gajówki sprzyjają słuchaniu opowieści. Przez ponad godzinę, z zapartym tchem, „wędrowaliśmy” przez Islandię – niezwykle barwną i prawie bezludną krainę ognia i lodu, przez Szwecję, Norwegię i Finlandię. Podziwialiśmy bezkresne krajobrazy, niekończące sięobszary tajgi i królestwo jezior. Ogromne wrażenie zrobiły na nas malownicze fiordy, na których gnieżdżą się tysiące niezwykłych ptaków – maskonurów, kormoranów czubatych, alczyków i wielu innych, których nazwy wywołują szczególne emocje wśród miłośników ptaków.

8 października …
Kolorowa, gorczańska jesień to czas grzybów, nie tylko tych powszechnie znanych „w kapeluszach” ale i tych „dziwnych”  o nietypowych kształtach, jaskrawych barwach i niezwykłych woniach. W „Kolorowy świat grzybów pospolitych i nieznanych” wprowadził nas pan Piotr Chachuła, pracownik Pienińskiego Parku Narodwego, specjalista w tej dziedzinie. Wędrowaliśmy doliną Łopusznej, co chwilę pochylając się nad ściółką leśną lub zmurszałymi kłodami. Na niewielkich, bo zaledwie kilkumetrowych powierzchniach znajdowaliśmy po kilkanaście gatunków grzybów. Były wśród nich maleńkie, ledwo widoczne grzybki o wysokości 1 cm i ogromne z kapeluszami o średnicy 20 cm. Zadziwiła nas też mnogość barw – grzyby żółte, fioletowe, białe. Jednak najbardziej zaskakujące są ich zapachy! Nie wszystkie grzyby pachną grzybami! Znaleźliśmy takie, które wydzielają woń czosnku, rzodkiewki i anyżu. Z zaciekawieniem słuchaliśmy, jak prowadzący objaśniał ważną rolę grzybów w życiu lasu. Wszystkie, bez wyjątku, nawet muchomory, które wydają się bezużyteczne, pełnią ważną funkcję – rozkładają martwą materię, lub wspomagają procesy życiowe drzew.

15 października …
Ostatni dzień otwarty w Gajówce Mikołaja … Kolorowe liście poprószył pierwszy śnieg. Na kolejne spotkane z „Poezją ku jesieni …” zjawiło się niespodziewanie dużo gości, sympatyków Gajówki, którzy już wcześniej odkryli i polubili niezwykły klimat tego miejsca, położonego niby blisko miasta, a jednak oddalonego od „spraw szarych i nijakich.” Bohaterem wieczoru był prof. Wiesław Fałtynowicz. W jego wierszach świat ludzi łączy się ze światem przyrody, przez zabawną grę słów rośliny opowiadają własne historie… „COŚ”  niezwykłego połyskuje i szeleści za oknami … Jak zwykle w Gajówce, wytworzył się ciepły nastrój i wrażenie, że wszyscy obecni znają się od lat … Kiedy wieczór autorski dobiegł końca nikt nie spieszył się z powrotem do domu.

Kilka wspomnień o gościach Gajówki Mikołaja.
Naszymi gośćmi byli turyści wędrujący ścieżką „Z Łopusznej na Jankówki”, albo  „Partyznacką ścieżką na Turbacz”, osoby spacerujące doliną Łopusznej na Żubrowisko oraz dzieci i młodzież szkolna przybywające na zajęcia i wycieczki, których celem było odkrywanie tajemnic gorczańskiej przyrody. Najwięcej turystów indywidualnych odwiedziło nas w okresie wakacji. Przybywali z różnych miejscowości, nie tylko sąsiadujących z GPN (Łopuszna, Nowy Targ, Waksmund, Ostrowsko), ale również z dalszych obszarów Polski (m.in.: z Krakowa, Gorlic, Warszawy, Zgorzelca, Bielsko Białej, Koszalina, Gdańska, Szczecina, Krosna i wielu innych). Dotarli do  nas nawet goście z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Włoch. Odwiedziło nas też kilka osób, które pamiętają dawne czasy w Łopusznej i znały mieszkańców Gajówki. Dzięki ich wspomnieniom dawna historia osady jest wciąż żywa. Wśród tych szczególnych gości byli: prawnuczka Mikołaja Kostkina wraz z rodziną oraz syn Bronisława Ambroża – leśnika, który w latach 50-tych XX w. mieszkał w Gajówce, pełniąc funkcję strażnika w rezerwacie żubrów. Gajówkę odwiedził też mieszkaniec Łopusznej, który w dzieciństwie bawił się z dziećmi Bronisława Amroża i pamiętał czasy gdy w Gajówce był telefon „na korbkę”.

W 2011 r. ekspozycja w Gajówce została wzbogacona o kilka nowych eksponatów.  Szczególnie cenna jest patera należąca do rodziny Lgockich, którą przez lata przechował, a w tym roku przekazał do naszych zbiorów pan Kazimierz Kuchta. Dowiedzieliśmy się od niego również, że naczynie to było częścią zastawy wigilijnej w domu Lgockich. Patera jest wyeksponowana w sali wystawienniczej, nad kominkiem obok portretu Stefana Lgockiego. Ekspozycja „Dawna Kancelaria Leśniczego” została wzbogacona o kilka przedmiotów podarowanych przez pana Andrzeja Głodkiewicza, są to m.in.: piła ręczna, lampka karbidowa, poziomica i kilka innych.

Mariola Stefanik
 

Positive-Power
KSIĘGA GOŚCI | DODAJ DO ULUBIONYCH | POLEĆ ZNAJOMEMU | MAPA STRONY
BIP
Wersja polska
Wersja niemiecka
Wersja angielska